
Herbata w Japonii stała się elementem spotkań wyższych klas społecznych. W całej Azji określenia herbaty są bardzo podobne do siebie. W Japonii nazywa się ją cha, w Chinach ch’a w Rosji czaj.
Kiedyś Ktoś powiedział, że „herbata nie ma w sobie arogancji wina, indywidualizmu kawy i niewinności kakao”.
Herbatę uprawia się w ciepłym, wilgotnym klimacie. Mówi się, że im wyżej rośnie herbata tym ma lepszy smak i jakość. Jednak inne czynniki również mają znaczenie, czyli podłoże, sposób zbierania, przetwarzania. 3 lata to czas minimalny kiedy herbata musi urosnąć i dopiero po 3 latach można zbierać pierwsze plony.
Praktycznie wszystkie rodzaje herbat wytwarza się z młodych listków. Zbiera się wyłącznie końce pędów z 1-2 listkami. Kolejna czynność do suszenia. Zostawia się liście, by się wysuszyły, zwiędły, ale muszą być na tyle elastyczne aby się nie kruszyły podczas zwijania.Podczas zwijania właśnie wydzielają się substancje, które nadają herbacie charakterystyczny aromat i barwę.
W Anglii istnieje mocno zakorzeniony zwyczaj dodawania mleka do herbaty. Z kolei Chiny i Japonia nie dodają nigdy mleka do herbaty, są zdania że tego typu zabieg psuje smak herbaty, nie pozwala podziwiać jej naturalnego koloru naparu. W dodatku dodatek mleka ich zdaniem blokuje prawdziwy zapach herbaty jaki się wydobywa.
Później w Anglii powstał zwyczaj pijania herbaty o stałej porze popołudniowej – o godzinie 5 po południu – słynna afternoon tea.
Herbata każdy z nas, a na pewno większość społeczeństwa miała do czynienia przynajmniej raz w swoim życiu. Wydaje się, że to niewymagający napój. Wrzucić torebkę lub susz i zalać wrzątkiem. Chwilę odczekać i już można pić. Ot cała filozofia.
Herbata na szczęście zyskuje nowe życie. Ludzie zdobywają wiedzę w tym temacie, wiedzą, że nie każdą herbatę zalewa się wrzątkiem. To nie tylko napar do picia. Herbata to również pretekst, by się spotkać i porozmawiać. Kto chce zgłębiać ten temat samego picia uczy się jak to się robi właściwie oraz stawia na lepszej jakości susze.
To poznawanie smaków, aromatów. Odmian herbat jest bardzo dużo. Przeglądając oferty sklepów czasem trudno coś wybrać, zwłaszcza na początku.
Nadal dużo Polaków pija „zwykłe herbaty z sieciówek” tzw. odpad z produkcji liści. Na szczęście wiedza w temacie herbat cały czas się poszerza, mamy nieograniczony dostęp do wiedzy i potrafimy z niej korzystać.
Jest sporo blogów o herbacie, o zwiększaniu świadomości o herbacie.
